Strona główna Krzemionki Prezydent Majchrowski i Muzeum Krakowa wytną kilkaset drzew pod parkingi i memoriał

Prezydent Majchrowski i Muzeum Krakowa wytną kilkaset drzew pod parkingi i memoriał

przez ArdK

Minimum* 300 drzew pod topór. Kolidują z wizją prezydenta Jacka Majchrowskiego oraz Muzeum Krakowa. Tereny przeznaczone w planie miejscowym pod zieleń urządzoną są ich zdaniem idealnym miejscem na betonowe parkingi dla kilkudziesięciu samochodów oraz autokarów. Zieleń będzie “urządzona” również olbrzymim budynkiem muzealnym. Wszystko w ramach upamiętnienia historii dawnego obozu Płaszów. Inwestycja ma obsłużyć pół miliona turystów rocznie. Koszty? Przynajmniej 52 miliony złotych.

Podpisz petycję przeciwko wycince i dołącz do 4750 osób, które już to zrobiły.

Zgoda na wycinkę i zniszczenie siedlisk

Prezydent Jacek Majchrowski 5 czerwca br. zezwolił Zarządowi Inwestycji Miejskich na wycinkę drzew kolidujących z inwestycją. Decyzja została zaskarżona przez Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, które jest stroną w postępowaniu. Pod topór mają iść m.in. wierzby, topole, dęby, jesiony i różne gatunki klonu. Ponadto, aby zrealizować inwestycję, konieczne będzie zniszczenie siedlisk ślimaków winniczków (gatunek częściowo chroniony). Ekspertyza zlecona przez miasto wskazywała również na występowanie częściowo chronionych gatunków ptaków oraz dziuple wiewiórek, o których wydawane decyzje milczą. Ponieważ ekspertyzę wykonano w okresie zimowym, znalazło się w niej zalecenie, aby powtórzyć ją w okresie wegetacyjnym. Ponowna ekspertyza nie została przeprowadzona do dzisiaj.

Fikcyjne konsultacje

Kilkumiesięczne konsultacje społeczne cieszyły się dużym zainteresowaniem mieszkańców. Wzięło w nich udział kilkaset osób. Spotkania odbywały się w skandalicznej atmosferze, gdzie tezy były mieszkańcom z góry narzucone, a zapraszani “eksperci” wszelkie pytania zbywali brakiem decyzyjności. Podczas konsultacji dochodziło do niewyobrażalnej arogancji ze strony pracowników Muzeum oraz przedstawicieli Miasta. Mieszkańcy nie poddawali się i walczyli. Po wielu miesiącach, wszystkie kluczowe postulaty zostały jednym dokumentem wyrzucone do kosza. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Pomysły mieszkańców

Jakie są postulaty mieszkańców? Główny z nich to utworzenie Parku Pamięci, który będzie współgrał z tragiczną przeszłością tego miejsca i obecnymi potrzebami społecznymi. Jak podkreślali mieszkańcy, nie chodzi o zwykły park, a o taki, który samą nazwą będzie wymagał od odwiedzających odpowiednich zachowań. Kolejny postulat dotyczy wstrzymania wycinki drzew i zmiany szkodliwego projektu. Zamiast fizycznych barier i ogrodzeń wokół terenu mieszkańcy proponowali nasadzenia drzew np. dęby pamięci. Apelowali również o to, by turystów traktować na równi z mieszkańcami, na przykład zachęcając do używania komunikacji zbiorowej, rowerowej oraz do odwiedzania terenu pieszo, zamiast budować im gigantyczne parkingi w miejsce małego lasu. Obawy budzi również masowy i komercyjny charakter przyszłej inwestycji.

Nasz komentarz

W sprawę angażujemy się od samego początku. Uczestniczyliśmy w wielu spotkaniach, również konsultacyjnych. Niestety nie da się nie zauważyć kompletnej ignorancji ze strony włodarzy. W dobie rekordowych upałów, krytycznych zmian klimatu, powszechnych susz i anomalii pogodowych inwestycje powinny przynajmniej chronić ludzi przed postępującymi zmianami. Zamiast tego, nie tylko nie chronią ale również je pogłębiają. Ten mały, liczący kilkaset drzew las tworzy naturalny bufor dla ruchliwej ulicy. Wycisza, ochładza, daje schronienie dla zwierząt i ludzi. Produkuje tlen, oczyszcza powietrze, zatrzymuje cenną wodę nawilżając powietrze. Nie ma naszej zgody na jego wycinkę. Uważamy, że tragiczną historię należy upamiętnić w wyraźniejszy sposób, jednak nie może odbywać się to kosztem żyjących ludzi.

*jest to liczba minimalna, ponieważ realnie pod topór pójdą również drzewa i krzewy, na których wycinkę nie potrzebna jest zgoda ze względu na mniejsze rozmiary.

Więcej na ten temat

Zostaw swój komentarz