Tym razem w temacie polowań na terenie miasta – bo mimo waszych licznych komentarzy, że odbywają się one także w pobliżu waszych domów, wciąż nie brakuje niedowiarków. Zatem…
Wchodzisz sobie na Biuletyn Informacji Publicznej i zupełnie przypadkiem trafiasz na nagłówek w rodzaju: „Zarządzenie Prezydenta Miasta Krakowa w sprawie wyrażenia zgody na użyczenie na rzecz Gminy Zielonki nieruchomości Skarbu Państwa położonej w Krakowie w rejonie ul. Dożynkowej”.
Brzmi zupełnie niewinnie, prawda?
Jakaś nieruchomość przy Dożynkowej, którą Zielonki sobie pożyczą – czysta formalność, urzędowa rutyna.
Otóż nie!
Bo kiedy pobierzesz plik PDF i wczytasz się w treść, okazuje się, czego naprawdę dotyczy to zarządzenie: zgody na postawienie na terenie miasta ambony, z której będą zabijane dziki. I nagle ten niewinnie brzmiący urzędowy tytuł nabiera zupełnie innego znaczenia.
Ile takich decyzji, o realnych, często kontrowersyjnych skutkach dla ludzi, zwierząt i przestrzeni miasta, ginie w gąszczu urzędowego żargonu? Tego nikt nie wie. Bo zazwyczaj dowiadujemy się o nich… zupełnym przypadkiem