Widzisz dzika i dzwonisz po Straż Miejską? Myśliwi prawdopodobnie go zabiją. Do tej pory nie zabieraliśmy głosu w tej sprawie, ale liczne posty i komentarze mieszkańców mówiące o tym, że miasto nic nie robi w kwestii dzików, zmotywowały nas do sprawdzenia, jak jest w rzeczywistości. Główny wniosek jest jeden: dziki w Krakowie są zabijane i to na dużą skalę.
Po pierwsze.
Z uwagi na ogólnopolskie przepisy dotyczące ASF oraz stanowisk Głównego i Powiatowych Lekarzy Weterynarii, obecnie nie ma możliwości odłowu i transportowania dzików. Aby odłownie działały w sposób, do którego pierwotnie były przeznaczone, konieczna byłaby zmiana przepisów albo stanowiska PLW. Jednocześnie chcemy przypomnieć, że najbliższe ognisko ASF odnotowano ponad 200 km od Krakowa (3 osobniki). Dodatkowo, Kraków i jego okolice nie są objęte ograniczeniami wynikającymi z przepisów, a i tak zabrania się u nas relokacji dzików, czego zupełnie nie jesteśmy w stanie zrozumieć.
Po drugie.
Po trzecie.
Przypominamy, że dziki są zwierzętami dzikimi i jako takie należy je traktować. Dokarmiając dziki, nie stosując się do regulaminu MPO i wystawiając śmieci BIO przed dniem ich odbioru, wyrzucając jedzenie z okna czy balkonu na trawniki, wyrzucając jedzenie dla ptaków na terenach parków czy zieleńców bezpośrednio na ziemię – zapraszasz dziki do miasta i przyczyniasz się do oswajania, a w konsekwencji do dalszego zabijania dzików.
Każdy mieszkaniec i każda mieszkanka Krakowa musi mieć świadomość, że konsekwencją dokarmiania (również nieświadomego) dzików, oswajania ich, biegania za nimi z telefonami, a także dokonywania zgłoszeń o obecności dzików do Straży Miejskiej czy innych organów – jest ich zabicie.
CO ROBIĆ, A CZEGO NIE?
Co robić:
- Śmieci BIO wystawiaj w dniu ich odbioru. Nigdy wcześniej!
- Zgłaszaj nielegalne wysypiska odpadów. Zgłaszaj zaśmiecone jedzeniem trawniki. Są to darmowe stołówki dla dzików, które przyciągają je do centrów miast.
- Jeśli wiesz, że na jakimś terenie istnieje możliwość spotkania dzika – wyprowadzaj swojego psa na smyczy! Spotkanie czworonoga z dzikiem może zakończyć się fatalnie dla twojego pupila. Dla ciebie też.
- Ptaki dokarmiaj w zamontowanych na podwyższeniach karmnikach. Nie ma takiego w pobliżu? Zgłoś się do zarządcy terenu (spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota, miasto) i zamontujcie go razem. Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, żeby zarządca odmówił.
- Uświadamiaj swoje dziecko, że dzik jest zwierzęciem dzikim.
Czego nie robić:
- Nie dokarmiaj dzików!
- Na terenach parków i na zieleńcach nie dokarmiaj ptaków wysypując jedzenie na trawniki.
- Nie wyrzucaj jedzenia przez okno, balkon czy za płot! W ten sposób zachęcasz dziki do stołowania się w mieście.
- Nie oswajaj dzików. Są to nadal dzikie zwierzęta. Nie podchodź, nie głaszcz, nie karm.
- Nie pozwalaj swojemu dziecku podchodzić, a już absolutnie nie pozwalaj na drażnienie dzików. Filmiki, na których dzieci rzucają w dziki kamieniami nas przerażają i jeśli dojdzie do tragedii, to będzie to wina rodziców tych dzieci, a nie dzików.
Dzik nie jest drapieżnikiem. Nigdy nie zaatakuje sam z siebie. Więc jeśli go spotkasz, to go nie prowokuj, spokojnie odejdź i daj mu spokój. W ten sposób i ty będziesz bezpieczny i dzik.
Jeśli na terenie, na którym mieszkasz spotykane są dziki, to możesz zwrócić się do Wydziału Kształtowania Środowiska: 📧 ws.umk@um.krakow.pl o zamontowanie tablic informacyjnych.
Służby informuj tylko w sytuacji faktycznego zagrożenia zdrowia lub życia. Sama obecność dzików na danym terenie nie jest taką sytuacją.
Pobierz plakat informacyjny i rozwieś w swojej okolicy. Plakat pobierzesz TUTAJ.