Zapytaliśmy wprost – o konkrety.
- O przygotowane stanowiska, rekomendacje, opinie.
- O przygotowane polityki krótko- i długoterminowe.
- O wykaz działań i interwencji.
- O listę spotkań wraz z ich podsumowaniem.
- O wykaz spraw, którymi zajmowała się rzeczniczka wraz z rezultatami.
- Nie ma żadnego sprawozdania z działań.
- Nie ma wykazu spraw ani interwencji.
- Nie ma dokumentów, rekomendacji, analiz ani pism.
- Nie ma informacji, co zostało realnie załatwione, zmienione czy zakończone.
Skoro na podstawie otrzymanego pisma oraz obserwacji poczynań rzeczniczki nie jesteśmy w stanie napisać, co rzeczniczka realnie zrobiła, to napiszemy, czego nie zrobiła. Konkretnie.
- Liczba przygotowanych opinii, rekomendacji, stanowisk: ZERO
- Liczba projektów, kampanii lub innych działań merytorycznych: ZERO
- Liczba podjętych działań wraz z opisem celów i rezultatów: ZERO
- Liczba zgłoszeń, interwencji i spraw wraz z informacją o sposobie ich zakończenia: ZERO
- Liczba przygotowanych polityk miasta wobec zwierząt domowych, gospodarskich, dzikich oraz gatunków IGO: ZERO
Konkretów w sprawie kryzysu w krakowskim Schronisku dla Zwierząt wraz z wyjaśnieniem sytuacji, w której miasto nie posiada obecnie umowy na bezpłatną kastrację i sterylizację: BRAK
A o braku umowy wiemy, bo się do nas zgłaszacie w tym temacie. Czy w odpowiedzi się chociaż o tym zająknięto? Ależ skąd. 😉
Konkretów w sprawie zakazu używania fajerwerków: BRAK
Wiemy jedynie, że powstał bubel prawny, który najpewniej zostanie uchylony przez sąd, a rozmów z wojewodą – który uchwałę zaskarży – nie podjęto, bo po co?
Konkretów w sprawie koni dorożkarskich: BRAK
Nie kupujemy opowieści o „rozmowach” i „staraniach”, kiedy nic z nich nie wynika. Protesty trwają od lat. Czy istnieje jakiekolwiek stanowisko rzeczniczki? Oczywiście, że nie. Milczenie jest wygodniejsze, a protesty może w końcu się znudzą.
Konkretów w sprawie zwierząt dzikich: BRAK
Konkretów w sprawie Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt: BRAK
W czerwcu 2025 r. obiecywano konsultacje społeczne, aby zaopiekować ewentualne protesty, które już znamy z poprzednich lat. Konsultacji nie ma. Za to jest już 600 podpisów przeciwko budowie ośrodka w Nowej Hucie. Gratulujemy skuteczności i dotrzymywania słowa. Podobno przygotowano jakieś ulotki, ale oczywiście nie skonsultowano ich z organizacjami, które od lat walczą i edukują o ośrodku. Prosiliśmy o ich przesłanie, do dziś ich nie otrzymaliśmy.
Konkretów w sprawie sytuacji gołębi miejskich: BRAK
Podobno prowadzone są “prace zmierzające do wprowadzenia antykoncepcji dla gołębi w Krakowie” – uwierzymy, jak zobaczymy, bo dostaliśmy informację, że współpraca z organizacjami od gołębi, no jakoś się nie układa…
Konkretów w sprawie Gminnego programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi: BRAK
Przekazanie programu do prawników działających za darmo i wolontaryjnie oraz „uwzględnienie uwag organizacji” to nie jest realny wkład w przygotowanie programu. Przypominamy: rzeczniczka jest osobą po prawie.
W odpowiedzi pojawia się jeszcze chomik europejski. Więc pytamy – ten sam, o którym – przypomnijmy nazwę tego stanowiska, bo to ważne – rzeczniczka ds. zwierząt powiedziała na antenie publicznego radia, że przeszkadza w inwestycjach!?
Wspomniano też o “przygotowaniu koncepcji powstania cmentarza dla zwierząt”. No więc znów przypomnijmy: koncepcja cmentarza dla zwierząt ma już tyle lat, że przypisywanie tego powołanej 7 miesięcy temu rzecznice jest co najwyżej kiepskim żartem.
A na koniec wisienka na torcie – współpraca z organizacjami społecznymi – jedno z głównych zadań rzeczniczki. Układa się tak „dobrze”, że w tym roku nie przewidziano żadnych środków dla organizacji prozwierzęcych z grantu 19a. Brawo!
Zamiast konkretów dostaliśmy też długą listę podmiotów, z którymi rzekomo współpracowano. Bez dat. Bez tematów spotkań. Bez ustaleń. Bez efektów.
Jedynymi precyzyjnymi danymi, jakie otrzymaliśmy są koszty.
Urząd podał:
– koszt wynagrodzenia Rzeczniczki od 1 czerwca do 15 grudnia 2025 r.: 75 275,09 zł,
– koszt jednej delegacji zagranicznej: 5 240,24 zł.
Z otrzymanej odpowiedzi da się wywnioskować jedno: w Krakowie można przez 7 miesięcy pełnić samodzielną funkcję pod samym prezydentem, finansowaną z publicznych pieniędzy, bez obowiązku wykazania, co konkretnie się zrobiło i z jakim efektem.
Stanowisko Rzecznika ds. Zwierząt to naprawdę nie jest funkcja symboliczna ani wizerunkowa. To nie jest element realizacji obietnic wyborczych, ale realne narzędzie poprawy losu zwierząt w Krakowie. Dlaczego więc nie jest wykorzystywane?
Jako Akcja Ratunkowa dla Krakowa mówimy jasno:
- zwierzęta potrzebują konkretnych działań, nie deklaracji,
- a mieszkańcy mają prawo do pełnej informacji, a nie lania wody.
Wniosek złożyliśmy z uwagi na zaobserwowaną bierność rzeczniczki w wielu ważnych kwestiach, również tych, które od lat budzą protesty mieszkańców. A także z uwagi na udzielanie przez rzeczniczkę niezgodnych z prawdą, niemerytorycznych i/lub nierzetelnych, czy wręcz szkodliwych dla zwierząt, wypowiedzi do mediów. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że wśród organizacji pro-zwierzęcych panuje w dużej mierze niezadowolenie z dotychczasowych działań rzeczniczki.
Użyte we wpisie zdjęcie: Barbara Ciryt, Dziennik Polski