Absurdów w tej sprawie jest więcej. Jedną ręką chce się wyciąć 151 dorodnych, dojrzałych, zdrowych drzew, które już teraz dają nam cień i ochłodę, poprawiają mikroklimat, chronią przed upałami i hałasem, realnie wpływają na nasze zdrowie. Drugą ręką – kilka kroków dalej – powstaje tężnia miejska, czyli atrapa działań prozdrowotnych, sprzedawana mieszkańcom jako coś, co ma poprawić jakość powietrza i pozytywnie wpłynąć na ich zdrowie. Zupełnie jakby w mieście zapomnieli, że to drzewa wpływają pozytywnie na nasze zdrowie. I to bez kosztów, instalacji, marketingu i pałeczek kałowych w gratisie…
Za realizację inwestycji odpowiada kontrowersyjna spółka Trasa Łagiewnicka S.A., której Członek Zarządu – Krzysztof Migdał – wielokrotnie wykazywał się niekompetencją i działaniem na szkodę mieszkańców. Uwierzycie, że ten człowiek dalej zasiada na swoim stanowisku, podejmuje decyzje i będzie realizował kolejne kontrowersyjne inwestycje, a zwalnia się człowieka, który – mimo wszystko – przyczynił się do pozytywnych zmian w mieście i otwarcie sprzeciwiał się błędom przy Trasie Łagiewnickiej?
Nie ma naszej zgody na realizację inwestycji miejskich w ten sposób. Planowana wycinka jest nieproporcjonalna do celu, jaki ma być osiągnięty. Mieszkańcy nie dadzą się też dłużej mamić nasadzeniami zastępczymi, bo wszyscy od dawna wiedzą, że nasadzenia nie zastąpią wyciętych drzew.
Apelujemy do prezydenta Aleksandra Miszalskiego o pilną interwencję w tej sprawie. Wysłaliśmy również zapytanie do spółki Trasa Łagiewnicka S.A. – czekamy na odpowiedź.