W ubiegłą niedzielę uczestniczyłyśmy w wydarzeniu pracowników i studentek AGH pt. „Czas na zmiany – Kamieniołom Libana” organizowanym w ramach projektu Restart. Naszą uwagę przykuł przede wszystkim fakt, że głównym celem projektu jest wspieranie rozwoju zrównoważonej turystyki kulturowej i rewitalizacji terenów pogórniczych. Nie ukrywamy, że wzbudziło to nasze zaniepokojenie, gdyż tyle co, bo w 2022 roku, i to po kilku latach walki, wreszcie udało się w kamieniołomie Libana uchwalić użytek ekologiczny, którego główną funkcją ma być ochrona przyrody, a nie cele turystyczne. Do wydarzenia podeszliśmy więc z pewną dozą ostrożności, chcąc jednak wysłuchać samych organizatorów, jak i innych uczestniczek.
Na początku krótko przedstawiono cel projektu, jakim jest chęć rewitalizacji tego terenu, zadbanie o niszczejące budynki i jego szersze udostępnienie. Podczas krótkiego spaceru po okolicy opowiadano o historii tutejszej infrastruktury i jej dawnych funkcjach (np. o kolejce wąskotorowej, kuźni czy parowozowni), krótko przedstawiono też historię samego kamieniołomu. Ku naszej radości znalazło się też miejsce na opowiedzenie o niesamowitej przyrodzie Libana, która od momentu uchwalenia użytku ekologicznego, zaczęła go nieskrępowanie przejmować.
Ponieważ obecnie w Libanie jest mokro i jego dno pokrywają okresowe stawiki, to mieliśmy okazję usłyszeć bytujące w nich ropuchy. Ogromnie nas to ucieszyło! Są to te same ropuszki, które ratowaliśmy podczas naszej akcji (na przełomie lutego i marca) od śmierci pod kołami samochodów na ulicy Swoszowickiej. Było to ważne również dlatego, że zamiast opowiadać organizatorkom i uczestnikom spaceru o walorach przyrodniczych – miały one okazję usłyszeć i zobaczyć te walory na własne oczy i uszy. Naprawdę żadne słowa nie oddadzą piękna odgłosów natury.
Część warsztatowa
Podczas części warsztatowej odpowiadałyśmy na pytania co należy chronić w kamieniołomie czy czego w nim brakuje. W naszej ocenie chronić należy przede wszystkim przyrodę, bo jest to unikatowe miejsce w środku miasta, bardzo blisko centrum, gdzie mamy kawałek nieurządzonego zielonego terenu. Obok mamy Kopiec Krakusa, z którego krakowianie często korzystają zarówno podczas spacerów, jak i na organizację różnych wydarzeń kulturalnych. O 15 minut piechotą oddalony jest Park Bednarskiego, w pełni urządzony i oddany mieszkankom do celów rekreacyjnych. Nie zapominajmy również o Muzeum KL Plaszow i mającym powstać – od ulic Kamieńskiego i Swoszowickiej – Memoriale.
Na terenie kamieniołomu i w jego bliskich okolicach mamy więc miejsca o przeróżnym przeznaczeniu i funkcjach. Mamy miejsca pamięci, miejsca przeznaczone na cele kulturalne i rekreacyjne, turystyczne, mamy też wyznaczone miejsca dla wspinaczki, czyli na cele sportowe. Stoimy więc niezmiennie na stanowisku, że to jedno powinniśmy oddać przyrodzie, a my – jako ludzie – przecież wciąż możemy z Libana korzystać, chociażby prowadząc zorganizowane spacery edukacyjne, wyznaczając punkty obserwacji przyrody i podziwiać jej odradzanie się.